Sąd Najwyższy w postanowieniu z 28 stycznia 2026 r., sygn. III KK 390/25, zajął bardzo istotne stanowisko dotyczące autonomii pacjenta, świadomej odmowy określonego leczenia oraz możliwości dochodzenia później zadośćuczynienia i odszkodowania.
Sprawa dotyczyła pacjenta będącego Świadkiem Jehowy, który wielokrotnie i jednoznacznie odmówił transfuzji krwi. Pomimo tej odmowy lekarz, działając w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, podał pacjentowi preparaty krwi.
Postępowanie karne wobec lekarza zostało umorzone z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu. Sąd Najwyższy podkreślił jednak, że nie oznacza to, iż samo działanie było zgodne z prawem.
Umorzenie sprawy karnej nie oznacza braku bezprawności
To jeden z najważniejszych elementów orzeczenia.
Sąd Najwyższy wskazał, że umorzenie postępowania ze względu na znikomą społeczną szkodliwość nie oznacza, że czyn przestaje być czynem bezprawnym.
Nie oznacza również automatycznie wyłączenia odpowiedzialności na innych płaszczyznach.
SN zaznaczył wprost, że brak odpowiedzialności karnej nie wyklucza możliwości zastosowania środków cywilnoprawnych, w tym dochodzenia zadośćuczynienia lub odszkodowania, a także odpowiedzialności zawodowej lekarza.
Pacjent ma prawo odmówić nawet leczenia ratującego życie
Sąd Najwyższy bardzo mocno zaakcentował znaczenie prawa pacjenta do samostanowienia.
Jeżeli pacjent jest zdolny do świadomego podjęcia decyzji i w sposób jednoznaczny odmawia określonego świadczenia medycznego, lekarz co do zasady powinien tę decyzję respektować.
Dotyczy to również sytuacji, w której konsekwencją odmowy może być poważne zagrożenie zdrowia albo życia.
Z punktu widzenia prawa nie można więc automatycznie przyjąć, że cel w postaci ratowania życia usprawiedliwia wykonanie świadczenia medycznego wbrew wyraźnie wyrażonej woli pacjenta.
Znaczenie dla roszczeń o naruszenie praw pacjenta
Orzeczenie może mieć bardzo duże znaczenie w sprawach o zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta.
Nie każda sprawa medyczna musi dotyczyć klasycznego błędu diagnostycznego czy terapeutycznego.
Samodzielnym źródłem odpowiedzialności może być naruszenie autonomii pacjenta, jego prawa do informacji, świadomej zgody albo prawa do odmowy określonego leczenia.
W takich przypadkach podstawą roszczenia jest nie tyle sam skutek zdrowotny, ile naruszenie sfery autonomii i prawa do decydowania o własnym ciele.
Proces karny i cywilny należy oceniać odrębnie
Postanowienie III KK 390/25 jest również ważnym argumentem przeciwko automatycznemu utożsamianiu wyniku postępowania karnego z odpowiedzialnością cywilną.
Umorzenie postępowania karnego nie zawsze oznacza, że osoba poszkodowana traci możliwość dochodzenia świadczeń.
W konkretnej sprawie konieczne jest osobne zbadanie przesłanek odpowiedzialności cywilnej, charakteru naruszonego prawa oraz rozmiaru doznanej krzywdy.
To szczególnie istotne w sprawach dotyczących naruszenia świadomej zgody pacjenta, autonomii decyzyjnej i integralności cielesnej.




















